Pisze w imieniu mojego taty...

Chcesz napisać o sobie..?
javes
PostyCOLON 347
RejestracjaCOLON 26 lis 2007, 20:11

Pisze w imieniu mojego taty...

Postautor: javes » 13 cze 2009, 13:00

Pisze w imieniu mojego taty, 65-letniego pacjeta stomijnego, ktory ma nadzieje, ze uzyska od panstwa porade lub informacje gdzie ja moze zdobyc.

Otoz, po operacji wyciecia guza na jelicie, (dokladniej na esicy ) doszlo do komplikacji ( szwy na jelicie sie rozeszly zawartosc jelita wylala sie do jamy brzusznej). W trakcie nastepnej operacji postanowiono ( zeby odciazyc rane po wycieciu guza) zrobic stuczne ujscie jelita grubego, czyli stomie.
Zaznaczam , ze operacja zostala przeprowadzona w miejskim szpitalu, gdzie tego rodzaju zabiegi sa rzadkoscia a wiec nie przez specjalistow. ( pomijajac fakt, ze opieka i reakcja tamtejszych lekarzy bylaby sprawa dla prokuratora: po 3 dniach wysokiej goraczki i ropienia z rany zdecydowano sie w ostatniej chwili na ratujaca mu zycie operacje. Okazalo sie, ze rana juz gnila a i kawalki jelita zaczely martwiec i to wszystko pod kontrola lekarzy! ) Prowadzacy go lekarz powiedzial, ze stomia jest tymczasowa i jak sie wszystko sie zagoi mozna ja zlikwidowac.
Ze szpitala wypuszczona go z saczaca sie rano ku zdumieniu lekarzy onkologii ( ktorzy w takim stanie nie mogli rozpoczac terapi), wiec leczony byl dalej prywatnie w domu.
Poniewaz tumor okazal sie zlosliwy przystapiono, jak tylko rana sie zagoila, do przeprowadzenia chemioterapii. Niestety po pierwszych 6 sesjach ( pol roku) wartosci markerow rakowych wyraznie sie podwyzszyly wiec przystapiono do nastepnej chemi ( Flofox 4 -12 sesji co dwa tyg.)
Tym razem lek zadzialal i po polowie kuracji markery zmniejszyly sie 10-krotnie. Do konca kuracji zostaly mu jeszcze 4 sesjie i poniewaz moj tato nigdy nie zaakceptowal stomi chcialby oczywiscie zeby ja odwrocono.
Problem w tym, ze juz po kilku miesiacach stomii doszlo do przepukliny stomijnej, ktora sie pogarsza i wypadajace jelito wypelnia mu prawie caly worek. Niestety z jakimikolwiek zabiegami trzeby czekac az skonczy sie chemioterapia.
Ostatnio dowiedzial sie od lekarza, ze jesli zdecyduje sie na plastyke stomi to nie bedzie jej mozna bylo pozniej odwrocic bo jelito bedzie za krotkie. Oczywiscie wolalby moj tato zamiast tej plastyki, zeby mu od razu normalna funkcje jelita przywrocono ale po rozmowie z dwoma pacjentami po przywroceniu stomi nie jest pewny czy to taki dobry pomysl ( jeden z nich ma caly czas rozwolnienie a drugi ma powazne zaparcia).

Wiec teraz pytania:

1. Czy takie dolegliwosci po przywroceniu normalnej funkcji jelita sa normalne, czy mamy tu do czynienia ze skrajnymi przypadkami?

2. A jesli dochodzi do takich dolegliwosci to czy sa one tylko przejsciowe i kiedys sie wszystko unormuje czy trzeba sie z tym liczyc, ze jelito juz nigdy nie bedzie funkcjonowalo jak trzeba?

3. Czy mozna w wypadku mojego taty , majac wzglad na jego wiek i chorobe, w ogole mowic o mozliwosci przywrocenia jelita?

4. Czy, jesli zdecyduje sie na przywrocenie i bedzie to mozliwe( a jesli nie to plastyke), bedzie to musial zrobic w tym szptalu gdzie mu stomie robili, czy bedzie mogl byc operowany w specjalistycznym szpitalu? ( mozna zrozumiec , ze po tym wszystkim nie chce juz wiecej do tmtego szpitala wrocic poniewaz nie ma zaufania do tamtejszych lekarzy; my zreszta tez) /…/

Rozumiem, ze tego rodzaju porady przeprowadza sie najlepiej osobiscie z pacjetem ale mam nadzieje, ze mozecie mi panstwo na te ogolne pytania odpowiedziec i event. polecic placowke w ktorej moj tato bedzie sie mogl wyczerpujaco poradzic.
(Moj tato mieszka w okolicy Walbrzycha)

Z gory przepraszam za evl. bledy i brak polskiej trzcionki poniewaz obecnie mieszkam za granica.

Pozdrawiam serdecznie!

Dorota

Wróć do

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: 2 i 0 gości